Discussion:
Kangur z polskim paszportem.
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Manior
2004-06-12 13:01:55 UTC
Permalink
Raw Message
Witam,

Kiedys przeczytalem w jakiejs ksiazce o dziwnych zdarzeniach
cos takiego o Australii:

"Przybyszu, jezeli bedac w Australii natkniesz sie na kangura
odzianego w marynarke i na dodatek z polskim paszportem (!),
nie zdziw sie. Otoz pewnego razu grupa Polakow odwiedzajacych
Australie zwiedzala jakis park i tam byly w miare oswojone kangury.
Zapragneli zrobic sobie pamiatkowe zdjecie z kangurem.
Zeby bylo jeszcze fajniej jeden z nich sciagnal swoja marynarke i
zalozyl kangurowi. Niestety blysk lampy aparatu przestraszyl
zwierzaka.i.... dal noge. Wlasciciel marynarki zorientowal sie
pozniej, ze zostawil w niej - paszport."

Mam pytania do polonusow w Australii.
Czy kangura juz zlapano ?
Czy nadal mial przy sobie paszport ?

Pozdrawiam

Manior
Abadonna
2004-06-15 01:25:31 UTC
Permalink
Raw Message
Wątpię. Teraz polski paszport staje się atrakcyjny. Pewnie kangur zwiedza
teraz kraje w Uni :-)
John Kowalski
2004-06-15 03:46:02 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Manior
Witam,
Kiedys przeczytalem w jakiejs ksiazce o dziwnych zdarzeniach
"Przybyszu, jezeli bedac w Australii natkniesz sie na kangura
odzianego w marynarke i na dodatek z polskim paszportem (!),
nie zdziw sie. Otoz pewnego razu grupa Polakow odwiedzajacych
Australie zwiedzala jakis park i tam byly w miare oswojone kangury.
Zapragneli zrobic sobie pamiatkowe zdjecie z kangurem.
Zeby bylo jeszcze fajniej jeden z nich sciagnal swoja marynarke i
zalozyl kangurowi. Niestety blysk lampy aparatu przestraszyl
zwierzaka.i.... dal noge. Wlasciciel marynarki zorientowal sie
pozniej, ze zostawil w niej - paszport."
Mam pytania do polonusow w Australii.
Czy kangura juz zlapano ?
Czy nadal mial przy sobie paszport ?
Pozdrawiam
Manior
Pamiętam tę historię z późnych lat 70 - tych.
Była z tygodnika Kulisy.
Autorem był Jerzy Kibic (Jerzy Urban)
Natalia w Bruklinie
2004-06-15 04:28:28 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Manior
Witam,
Kiedys przeczytalem w jakiejs ksiazce o dziwnych zdarzeniach
"Przybyszu, jezeli bedac w Australii natkniesz sie na kangura
odzianego w marynarke i na dodatek z polskim paszportem (!),
nie zdziw sie. Otoz pewnego razu grupa Polakow odwiedzajacych
Australie zwiedzala jakis park i tam byly w miare oswojone kangury.
Zapragneli zrobic sobie pamiatkowe zdjecie z kangurem.
Zeby bylo jeszcze fajniej jeden z nich sciagnal swoja marynarke i
zalozyl kangurowi. Niestety blysk lampy aparatu przestraszyl
zwierzaka.i.... dal noge. Wlasciciel marynarki zorientowal sie
pozniej, ze zostawil w niej - paszport."
Mam pytania do polonusow w Australii.
Czy kangura juz zlapano ?
Czy nadal mial przy sobie paszport ?
Pozdrawiam
Manior
Pamiêtam tê historiê z póŒnych lat 70 - tych.
By³a z tygodnika Kulisy.
Autorem by³ Jerzy Kibic (Jerzy Urban)
Historia "wyssana" z niedawnej reklamowki Goretexu.
Nie rozumiem o co chodzi Maniorowi.
Filmik byl smieszny, jego post nie.

Walker
Manior
2004-06-15 10:03:41 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Natalia w Bruklinie
Pamiêtam tê historiê z pó¼nych lat 70 - tych.
By³a z tygodnika Kulisy.
Autorem by³ Jerzy Kibic (Jerzy Urban)
Historia "wyssana" z niedawnej reklamowki Goretexu.
Nie rozumiem o co chodzi Maniorowi.
Filmik byl smieszny, jego post nie.
To raczej Goretex wyssal te historie z archiwum
tygodnika Kulisy. Widocznie tez ich to smieszylo.
Piszac ten post wcale mi nie zalezalo na rozsmieszeniu Ciebie.
Raczej byl on pytaniem, czy ta historia jest prawdziwa,
bo brzmi conajmniej dziwnie.
A samej reklamowki Goretex nie widzialem.
W Danii nie reklamuja.

Manior
Natalia w Bruklinie
2004-06-15 15:06:29 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Manior
To raczej Goretex wyssal te historie z archiwum
tygodnika Kulisy. Widocznie tez ich to smieszylo.
Piszac ten post wcale mi nie zalezalo na rozsmieszeniu Ciebie.
Raczej byl on pytaniem, czy ta historia jest prawdziwa,
bo brzmi conajmniej dziwnie.
A samej reklamowki Goretex nie widzialem.
W Danii nie reklamuja.
Manior, taki duzy chlopczyk nie powinien juz dawac wiary wszystkiemu, zwlaszcza jak przeczytal o tym
w "Kulisach".
U nas tez nie reklamuja, ale filmik zapamietalem, bo faktycznie tak smieszny, ze wygral jedna z
glownych nagrod na festiwalu reklamowek telewizyjnych w Szwecji. To chyba niedaleko od Ciebie?
W Dani to krowy dupami szczekaja jak pamietam, a kangury nie.
Ha det godt.

Walker
Marek.J
2004-06-20 19:08:59 UTC
Permalink
Raw Message
U¿ytkownik Natalia w Bruklinie <
Post by Natalia w Bruklinie
W Dani to krowy dupami szczekaja jak pamietam, a kangury nie.
Ha det godt.
Walker
Eee tam, kangur w marynarce, wielkie mi co. W Polsce mozna spotkac pieski w
zakietach, w apaszkach, w butach. O, w butach to i kot byl. W Stanach jeden
taki kon byl, ktory mowil, a w Rosji Radzieckiej mieli suke co to w kosmos
poleciala. Nie dosc ze poleciala to jeszcze list na ziemie wyslala,
wierszem:
Lajko, Lajko z satelity
Wroc do Chruszczowa Nikity
Ja pierdole takie zycie
Wole zdechnac w satelicie

i nie wrocila bidulka : (

pozdr-marek
Anna Sheridan
2004-06-20 01:06:19 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Manior
Mam pytania do polonusow w Australii.
Czy kangura juz zlapano ?
Czy nadal mial przy sobie paszport ?
Kangur musialby byc baardzo oswojony, zeby pozwolil sie ubrac w marynarke.
Te 'troche' oswojone mozna karmic z reki i moze poglaskac po pysku ale nie
wiecej. Taki baardzo oswojony kangur musialby zyc w parku-ZOO, dobrze
ogrodzonym (a wiec nie mialby gdzie uciec). Takie parki sa zamkniete po
zachodzie slonca, nie widze wiec potrzeby uzycia flesha do zrobienia
zdjecia...
A tych, ktorzy chca zobaczyc komedie filmowa 'na temat' odsylam do filmu
'Kangaroo Jack' http://www.imdb.com/title/tt0257568/ - gdzie ubrano kangura
w zakiet z koperta pelna pieniedzy w kieszeni. Film ten jest szalenie
zabawny zwlaszcza dla nas mieszkancow Centralnej Australii z powodu pewnych
raczej grubych geograficznych niescislosci (wodospady na rzece Todd itd).
Ania
(zmien ombre na omberis)
Abadonna
2004-06-20 23:16:42 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Anna Sheridan
Kangur musialby byc baardzo oswojony, zeby pozwolil sie ubrac w marynarke.
Te 'troche' oswojone mozna karmic z reki i moze poglaskac po pysku ale nie
wiecej.
No niezupełnie prawda. Zapraszam do Waverley Park. Nie dość, że można
takiemu marynarkę ubrać, to pewnie przy odrobinie wprawy jakieś małe rodeo
można by zaaranżować :-) A to jak najbardziej dzikie bydlaki.
Post by Anna Sheridan
Takie parki sa zamkniete po zachodzie slonca, nie widze wiec potrzeby
uzycia flesha do zrobienia zdjecia...
Flesha używa się głównie przy pięknej pogodzie. Służy do rozjaśniania
cieni. Po zachodzie słońca żaden flesh ci nie pomoże :-)
--
Pozdrawiam
Abadonna
John Kowalski
2004-06-21 06:40:20 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Abadonna
Post by Anna Sheridan
Takie parki sa zamkniete po zachodzie slonca, nie widze wiec potrzeby
uzycia flesha do zrobienia zdjecia...
Flesha używa się głównie przy pięknej pogodzie. Służy do rozjaśniania
cieni. Po zachodzie słońca żaden flesh ci nie pomoże :-)
Koleżanki,
Nie utrwalajcie tutaj krajowcom jednego z najczęstszych błędów
popełnianych przez Polaków w Angielskim...
Do rozjaśniania cieni służy flash (czyli po naszemu lampa błyskowa)
Flesh to wszak co innego. ;-)
Roman
Abadonna
2004-06-21 23:18:54 UTC
Permalink
Raw Message
Post by John Kowalski
Koleżanki,
Nie utrwalajcie tutaj krajowcom jednego z najczęstszych błędów
popełnianych przez Polaków w Angielskim...
Do rozjaśniania cieni służy flash (czyli po naszemu lampa błyskowa)
Flesh to wszak co innego. ;-)
A tak mi się ładnie napisało prawie fonetycznie :-) W sumie celowo, bo
flasha wybitnie kojarzy mi się... szklanie :-)

Abadonna
Anna Sheridan
2004-06-21 10:20:32 UTC
Permalink
Raw Message
No niezupe³nie prawda. Zapraszam do Waverley Park. Nie do¶æ, ¿e mo¿na
takiemu marynarkê ubraæ, to pewnie przy odrobinie wprawy jakie¶ ma³e rodeo
mo¿na by zaaran¿owaæ :-) A to jak najbardziej dzikie bydlaki.
Gdzie jest Waverley Park? Melbourne?
Ania
(zmien ombre na omberis)
Abadonna
2004-06-21 23:16:06 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Anna Sheridan
Gdzie jest Waverley Park? Melbourne?
Tak.
Maciej
2004-06-23 06:51:34 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Anna Sheridan
(wodospady na rzece Todd itd).
:)))))))))))))

Fajne... :)

Kurcze jeszcze w styczniu stąpałem w "nurcie" tej rzeki. :))) A teraz to
już tylko Zielona Góra i praca, praca, praca....

Ech... Łezka się w oku kręci......

Pozdrawiam serdecznie tych co to stale "Do góry nogami"....... ;)

Maciej
Anna Sheridan
2004-06-24 11:00:30 UTC
Permalink
Raw Message
Kurcze jeszcze w styczniu st±pa³em w "nurcie" tej rzeki. :)))
To cieplutko Ci bylo, co? Trzeba bylo przyjechac na doroczna regate Henley
on Todd :-)) http://www.henleyontodd.com.au/ to bys sobie 'poplywal'.
Pamietam raz Henley bylo przesuniete o tydzien, bo byla... woda w rzece!
Cala noc starali sie zablokowac worami z piaskiem, ale sie nie udalo.
Ania
Maciej
2004-06-25 07:38:29 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Anna Sheridan
To cieplutko Ci bylo, co?
Oj bardzo cieplutko.... ;) W King's Canyon pewnego dnia mielismy 46 C,
wedlug termometru znajdujacego sie przy wejsciu na teren kanionu..... Ale
kapiel w oczku wodnym znajdujacym sie wewnatrz kanionu to chyba kolejny
Cud Swiata.... Najlepsze jest to, ze idac tam wcale nie wiedzielismy o
istnieniu tej wody, na cale szczescie przed nami szla australijska rodzina
ukierunkowana na mala kapiel tamze.....
Przed wyjazdem z zona, smialismy sie, ze bedziemy miec w tym roku trzy
miesiace porzadnego lata (miesiac w Australii i dwa miesiace lata
polskiego), niestety lato w Polsce zapowiada sie dosc jesiennie
powiedzialbym i nie sadze, aby udalo nam sie tak powygrzewac kosci jak w
styczniu chociazby... ;)


PS. Trzecia sobota wrzesnia ciagle przed nami.... Ech, zeby czlowiek byl
wolny jak ptak... A tak ..... ciagle uzaleznienie od pracy........



Pozdrawiam serdecznie

Maciej

zb
2004-06-22 09:28:40 UTC
Permalink
Raw Message
Kangur juz pewnie nie zyje. Czytalem o tym kangurze w ksiazce o Polonii
Australijskiej ale to bylo mniej wiecej 25 lat temu.

Pozdrawiam
Post by Manior
Witam,
Kiedys przeczytalem w jakiejs ksiazce o dziwnych zdarzeniach
"Przybyszu, jezeli bedac w Australii natkniesz sie na kangura
odzianego w marynarke i na dodatek z polskim paszportem (!),
nie zdziw sie. Otoz pewnego razu grupa Polakow odwiedzajacych
Australie zwiedzala jakis park i tam byly w miare oswojone kangury.
Zapragneli zrobic sobie pamiatkowe zdjecie z kangurem.
Zeby bylo jeszcze fajniej jeden z nich sciagnal swoja marynarke i
zalozyl kangurowi. Niestety blysk lampy aparatu przestraszyl
zwierzaka.i.... dal noge. Wlasciciel marynarki zorientowal sie
pozniej, ze zostawil w niej - paszport."
Mam pytania do polonusow w Australii.
Czy kangura juz zlapano ?
Czy nadal mial przy sobie paszport ?
Pozdrawiam
Manior
Loading...